Blog o fotografii w kontekście internetu i tych nowszych mediów. Fotografią zajmuję się od wczoraj i do jutra nie powinno się to zmienić
A.Lucis
Aleksander Lucis
rss archiwum Mobile blip 24foto Goldenline

Aviary – nadlatuje coś wyjątkowego

aviary_topOdnoszę wrażenie, że następne kilkanaście miesięcy będzie niebywale ciekawe i przełomowe. Znaki na niebie wskazują, że obraz i internet będę coraz bardziej powiązane nie tylko na polu rozrywki i nauki, ale przede wszystkim w wymiarze kreacji i biznesu. Właśnie trafiłem na projekt Aviary, którego idea opiera się o kilka wątków i zwiastuje wyklucie się czegoś niewątpliwie  wpływowego.

Każdy ptak po swojemu śpiewa
Aviary to zestaw kilkunastu niezależnych aplikacji online, które mogą ze sobą współpracować tworząc tym samym jednolitą całość. Każda z nich służy do innych celów, jednak większość związana jest z edycją i dystrybucją obrazu. Nie bez powodu pliki w ramach Aviary są zapisywane z rozszerzeniem .egg (jajko), poszczególne narzędzia identyfikowane są bowiem nazwą innego gatunku ptaka, co w sumie czyni całość nie tylko przejrzystą, ale i przyjazną.

Phoenix (Feniks) to edytor obrazu, Raven (Kruk) zajmie się grafiką wektorową, Hummingbird (Koliber) poświęci się modelowaniu 3D, a gradienty i desenie wyrzuci z siebie Peacock (Paw).

aviary - 4birds

Ptasia rodzina nie ma być jedynie narzędziowym pakietem podobnym do flauntR. Jak wspomniałem, idea ma kilka wątków i kolejnym jest stworzenie platformy zrzeszającej twórców z różnych dziedzin sztuki.

Trzon mają tworzyć fotografowie. Za pomocą narzędzia Eagle (Orzeł) będą dostarczać zdjęć, które następnie graficy, lub montażyści będą mogli wykorzystać w swoich projektach. Sferą handlu zajmie się moduł  Hawk (Jastrząb), który zadba o wynagrodzenie dla artystów dostarczających prace. Nie mówimy o punktach i gwiazdkach tylko o prawdziwych pieniądzach, które w ramach platformy będzie można zarobić na kilka sposobów.

aviary - screen

Na orłowym gnieździe zorleje i sowa
Nowatorskim pomysłem jest integracja aplikacji Eagle z systemem sprawdzającym pochodzenie wysyłanego zdjęcia. Miałoby to w efekcie stworzyć coś na kształt fotograficznego OpenID, które ułatwiłoby udowodnienie ewentualnego plagiatu.

Idea jest stosunkowo prosta i sprowadza się do faktu, że każdy aparat cyfrowy pozostawia w pliku RAW unikalny kod. Na podstawie tego “stempla” możliwe jest zorganizowanie weryfikacji autorów poprzez przypisanie ich do używanych przez nich aparatów.

Proces weryfikacji polegać będzie na wysłaniu przez fotografa pliku RAW, który zostanie przeanalizowany przez “orli system”. Następnie fotograf dostanie zadanie wykonania tym samym aparatem serii zdjęć, zgodnie z narzuconymi tematami. Tu już wkroczy weryfikator – żywy człowiek -  by sprawdzić, czy zadanie wykonano poprawnie. Ma to przeciwdziałać wgrywaniu przez nieuczciwego użytkownika zdjęć innego fotografa.

W planie jest także przygotowanie odrębnego API dla Eagle, co niewątpliwie mogłoby znacznie rozpropagować ideę “fotograficznego OpenID” na innych niezależnych serwisach.

aviary - screen2

Każdy dudek ma swój czubek
Następnym wątek dotyczy systemu licencjonowania zdjęć. Ten dzisiejszy nie jest idealny i jak zauważają twórcy Aviary, wymaga stworzenia czegoś co pozwoli zawsze określić obecny status pliku. Na czym polega problem i jakie jest jego rozwiązanie?

Jeśli fotograf udostępnia w internecie zdjęcie na licencji Creative Commons, a następnie zdecyduje by zmienić jej warunki, lub całkowicie znieść, to może to zrodzić problemy. Przykładowo w serwisie Flickr takie zmiany statusu licencji nie są monitorowane i ktoś kto w przeszłości skorzystał ze zdjęcia na licencji CC może zostać oskarżony o kradzież po tym jak międzyczasie warunki licencji zostały zmienione przez fotografa.

Rozwiązaniem ma być system, który wraz z plikiem zachowuje odpowiednie informacje o jego oryginalnym źródle. Może to być na przykład adres internetowy, lub inne dane kontaktowe autora. Taki sposób śledzenia utworu nie ochraniałby co prawda przed jego bezprawnym wykorzystanie, ale nie dopuszczałby do sytuacji spornych, jakie mają miejsce w obecnym systemie.

Gdzie ptaki lot zniżają, tam jest woda
Nie znana jest jeszcze data wprowadzenia pierwszych aplikacji, ale wnioskuję po obszerności dostępnych informacji, że stanie się to już niebawem. Całość wygląda bardzo obiecująco i zasługuje na uwagę mimo, że to zaledwie stadium znoszenia jaj. Sam pomysł takiej społeczności artystów, którzy tworzą, współpracują i zarabiają w tak ciekawie przygotowanym gnieździe traktuję jako bardzo wyjątkowy.



- »

Ten wpis nie został jeszcze skomentowany

RSS dla komentarzy do tego wpisu. | TrackBack URL | Gravatar - Twój komentarz z Twoją grafiką.


    Twój komentarz: