Blog o fotografii w kontekście internetu i tych nowszych mediów. Fotografią zajmuję się od wczoraj i do jutra nie powinno się to zmienić
A.Lucis
Aleksander Lucis
rss archiwum Mobile blip 24foto Goldenline

Fotografia w internecie – Polska kontra reszta świata (grupowe galerie fotograficzne)

fotograficzne galerie internetoweJakiś czas temu podjąłem udaną próbę stworzenia charakterystyki serwisów internetowych związanych z fotografią. Pisze “udaną”, ponieważ jak dotąd z całej wielomilionowej rzeszy czytelników Fotografii 2.0 nikt nie podważył zaproponowanego podziału. Poniżej skupię się na pierwszym typie  “fotoprojektów”, czyli grupowych galeriach internetowych, zwanych także wielotematycznymi, lub potocznie  fotogaleriami.

Na samym początku, warto zwrócić uwagę, że spośród dostępnych w internecie galerii, można wyróżnić ich dwa główne rodzaje. Pierwszy to ten poświęcony tylko i wyłącznie tematyce fotograficznej. Druga kategoria to serwisy przyjmujące oprócz zdjęć inne dzieła, jak rysunki, grafikę, a nawet te niewizualne jak literaturę.

Jakieś 3000 dni temu
Idea publikacji zdjęć i wymiana spostrzeżeń między użytkownikami przy użyciu społecznościowych galerii, ma już sporo lat i można powiedzieć, że rozpoczęła się na dobre z 2000 rokiem. Wtedy właśnie powstał Photo.net, DeviantArt, oraz rodzime serwisy jak Plfoto, Onephoto czy FotoTok. Jednym z najstarszych i największych serwisów jest PBase, który wystartował w połowie 1999 roku, jednak jego idea zdążyła się zmienić i stał się międzyczasie płatnym albumem.

Zdecydowana większość zdjęć jakie wtedy publikowano była mniej lub bardziej udanymi skanami z błon fotograficznych. Cyfrówki były wciąż rzadkością, a wysłanie w pełni cyfrowego zdjęcia kończyło sie komentarzami w stylu “Gdzie jest ziarno?”, albo “straszny plastik”.

Mówi się, że jeden rok życia psa to 7 lat życia człowieka. Nie próbuję nawet ustalać w jakich proporcjach można by odnieść się do czasu w wirtualnym świecie, ale 8 lat to zdecydowanie długi okres w internetowej rzeczywistości. Można by się spodziewać, że fotogalerie przeszły w tym czasie znaczącą metamorfozę. Kiedy jednak spojrzymy na to ogólnie, bez wnikania w szczegóły techniczne i drobiazgowe funkcjonalności, okaże się, że ich struktura i byt opiera się niezmiennie na tych samych zasadach z początku wieku.

plfoto2000
photonet2000
Tak wyglądały Plfoto oraz Photo.net w 2000roku

Jakieś 3000 zdjęć na dobę

Użytkownicy dołączają nieprzerwanie, plików przybywa z każdą minutą, serwery się rozrastają? Można szacować, że największe polskie serwisy przyjmują wspólnie około 3000 zdjęć na dobę. Taką liczbę plików DeviantArt przyjmuje na swoje dyski średnio w ciągu 60 minut. Nie zaprzeczę, że to skrajny przykład, gdyż DeviantArt, (podobnie jak Digart) nie gromadzi jedynie zdjęć, ale też inne grafiki i w dodatku jest niekwestionowanym światowym liderem w swojej kategorii.

W Plfoto i Digart liczniki pokazały niedawno liczbę miliona dodanych plików. Dzisiaj obydwa serwisy mają ich około 1,3 miliona. W Onephoto mamy niecałe 500 000, a Obiektywni mogą pochwalić się połową tej liczby. Dla porównania Photosig.com (funkcjonujący od 6 lat) ma ponad 2 miliony zdjęć, Photo.net ponad 6 milionów, Tekearth.com ponad 770 tysięcy, a niemiecki Fotocommunity (obsługujący 5 języków) przekroczy za chwilę liczbę 11 milionów.

Jak widać różnice nie są wcale takie wielkie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że serwisy anglojęzyczne oraz wielojęzyczne mają dużo większą grupę potencjalnych użytkowników. W dodatku Photo.net to nie tylko galeria, ale też obszerna baza wiedzy na temat sprzętu i techniki fotografowania.

Przypominam, ze nie mówimy o albumach typu Flickr (ponad 2 miliardy zdjęć) czy innych serwisach społecznościowych jak Facebook (ponad 4 miliardy zdjęć), gdzie zdjęcia wrzucane są masowo i bez limitów. W galeriach internetowych stawia się przede wszystkim na jakość, nie brakuje w nich profesjonalistów, a ilość dodawanych fotografii jest wyraźnie limitowana w czasie lub też ilością posiadanych zdjęć w galerii.

Jakieś 3000 odsłon na kwadrans
Mnogość zdjęć na dyskach to jedna rzecz, a innym ważnym wskaźnikiem jest ilość użytkowników i odsłon serwisu. Jak się tutaj prezentują wspomniane wyżej strony? Plfoto gościło w lipcu nieco ponad 240 tysięcy unikalnych użytkowników, którzy wygenerowali 13.653.718 odsłon. Onephoto to około 120 tyś. użytkowników miesięcznie i niecałe 5,5 miliona odsłon. W analogicznym okresie Photo.net odwiedziło 5,4 miliona użytkowników, generując tym samym 65 milionów odsłon.

Nie znalazłem niestety dokładnych danych onetowskiego Digarta, ale z nieskomplikowanych porównań można wnioskować, że liczba osób odwiedzająca ten serwis w miesiącu, waha się w granicach 500 tysięcy. Zagadką jest jaki procent tych odwiedzin przypada na fotografie, a jaki na inne prace. Z resztą tą samą tajemnicą okryty jest DeviantArt, który ma bagatela 14 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie.

Po tym liczbowym podsumowaniu nasuwają się trzy pytania, na które wypada sobie odpowiedzieć. Po pierwsze czy polskie serwisy tego typu odbiegają od zagranicznych. Po drugie, co ewentualnie można by w nich zmienić i na koniec – jaka przyszłość je może czekać?


Jakieś 3 pytania z 3000 możliwych

Jak już wyżej nadmieniłem, kiedy porównamy polskie galerie z zagranicznymi, pod względem ilości zdjęć jakie uzbierały i nadal przyjmują, to wartości te prezentują się całkiem przyzwoicie. Fotocommunity wydaje się odstawać ze swoim zbiorem 11 milionów zdjęć, ale tylko do momentu gdy nie podzielimy tej liczby przez 5 – czyli ilość języków w jakich niezależnie funkcjonuje. Swoją drogą ciekawić może dlaczego twórcy Plfoto, zdecydowali się na otworzenie następnego serwisu (Obiektywni.pl) w Polsce, natomiast odpuścili sobie stworzenie podobnego serwisu w innych wersjach językowych.

Jeśli przejdziemy do estetycznych i funkcjonalnych kwestii to również nie powinno się mieć wiele do zarzucenia rodzimym projektom. Digart jest nie tylko bardzo estetyczny i dobrze zaprojektowany, ale w moim odczuciu jest jednym z najlepiej wykonanych serwisów tego typu na świecie. Przy Photo.net zauważalne są braki smaku i wiedzy z zakresu webusability i porównanie go z Plfoto czy Obiektywni nie pozostawia wątpliwości, kto tu lepiej wypada. Co prawda Onephoto.net nigdy nie łechtał moich zmysłów estetycznych, ale w zestawieniu z czeskim Fotosite, albo rosyjskim Hiero wypada jakby całkiem normalnie.

digart

Czy może być lepiej? Oczywiście. Znowu się nieopatrznie powtórzę, ale w ciągu 8 lat niewiele się zmieniło w świecie galerii internetowych – i mówię tu zarówno o polskich jak i zagranicznych serwisach. Przede wszystkim nie doceniana jest siła społeczności, która skupia się wokół danej galerii. Zapomina się, że użytkownicy są w stanie zrobić znacznie więcej niż wysłać fotkę, zostawić komentarz, albo rozpocząć wątek na forum. Co istotne – nadchodzi czas, kiedy użytkownicy będą coraz częściej szukać rozwiązań pozwalających im na zrobienie właśnie tego “więcej”.

Istnieje cały wachlarz modeli, funkcjonalności i narzędzi, które w ramach rozwoju mogłyby zostać wdrożone do obecnych galerii. Począwszy od widżetów, które scalają daną galerię z zewnętrznymi aplikacjami i serwisami, a skończywszy na rozwiązaniach z zakresu e-commerce. Oczywiście wszystko w stosownych proporcjach i odpowiedniej formie. Część z tych możliwości zostanie wymieniona przy okazji następnych postów z serii “Fotografia w internecie – Polska kontra reszta świata”, jako że wiążą się w linii prostej z innymi typami projektów.

Jaka zatem przyszłość czeka grupowe fotogalerie? Po tylu latach obecności w internetowym życiu fotografujących, nie grozi im zapewne nagłe unicestwienie. Dla wielu osób jest to wyśmienita forma prezentacji, rozrywki i możliwość podnoszenia swoich umiejętności. Jeśli przyjrzymy się wykresom z ostatnich paru lat, to zauważymy nawet, że największe polskie galerie przeżyły swoisty renesans z początkiem 2006 roku.

alexa - polskie galerie fotograficzne

Patrząc na analogiczne zestawienie zagranicznych serwisów możemy być jednak zaskoczeni, że rok 2006 przyniósł dokładnie odwrotne tendencje niż to miało miejsce w Polsce. Photo.net notuje obecnie wyniki podobne do tych jakie miał 2 lata temu. Ilość odwiedzin dla Photosig jest równa odwiedzinom Plfoto. Fotocommunity.de, co prawda z rocznym opóźnieniem w stosunku do anglojęzycznych serwisów, ale osiągnęło właśnie poziom zbliżony do Digart.

alexa - zagraniczne galerie fotograficzne

Można sądzić na pierwszy rzut oka, że fotohobbyści na zachodzie przestają powoli interesować się prezentowaniem i komentowaniem swoich zdjęć. Brzmi to niewiarygodnie i nie podpiszą się pod tym zapewne użytkownicy takich serwisów jak Flickr czy Fotolog, które dziwnym zbiegiem okoliczności zaczęły piąć się w górę z pierwszym kwartałem tajemniczego roku 2006.

alexa - flickr i fotolog

Z zaprezentowanych powyżej trendów można wyciągnąć wiele ciekawych wniosków. Ten najistotniejszy jednak, wskazywałby na rozpoczęcie się procesu zmian. Bardzo możliwe, że w niedługim czasie wszystkie większe fotogalerie pójdą w ślady Onexposure i staną się bardziej ekskluzywne, z lepszej jakości zdjęciami i stosunkowo niewielką ilością użytkowników.  Całkiem też możliwe, że już za parę miesięcy, wykresy polskich serwisów przybiorą mało optymistyczny kierunek. Nie będzie to dotyczyć zapewne Digarta, który podobnie jak Deviantart nie postawił wszystkiego na jedno zdjęcie.

Skąd to wiadomo: źródło1, źródło2, źródło3, źródło4, źródło5, oraz informacje zawarte na stronach poszczególnych galerii.

Obszerna lista galerii fotograficznych dostępna jest w Fotobelce



Komentarze: 13 »

  1. avatar Sebastian Nejfeld

    Brawo, jak zwykle bardzo ciekawy artykuł i profesjonalne zestawienie i trafny komentarz do aktualnie panujących tendencji.

  2. avatar Radek Michałowski

    chyba pierwszy polski, profesjonalny artykuł traktujący o scenie foto-web2.0
    az chyba zaraz polece go w newsie u siebie na sajcie

  3. avatar Paweł Frenczak

    wygląd estetyczny jest chyba najważniejszym czynnikiem który przemawia za digartem, deviant potrafi się znudzić. co z tego że międzynarodowy jak layout ch****owy.:):):):)

  4. avatar Michał Karcz

    Całkiem dobrze się to czyta. Dużym czynnikiem jest to w jaki sposób uzytkownik traktuje swoją obecność na danym portalu. Widomo, ze miejsca gdzie notuje się tak dużą ilość wejść jest w dużej mierze kolorową namiastką serwisów blogowych, miejscem wzajemnych spotkań w wirtualnym świecie. Ocena estetyczna, poziomu prezentownych prac spada na pozycję marginalną. Nasuwa się pytanie jaka jest przyszłosć tych wielobarwnych, wielotematycznych skupisk znajomych, a jaka serwisów mających za zadanie wyłuskać z setek fatalnych prac takie, które będą wraz z innymi stanowić o jakości artystycznej calej galerii. Takich gdzie moderatorzy wywiązują się ze swoich obowiązków i gdzie na prawdę można popatrzec na prawdziwą sztukę, a od doświadczonych userów czegoś się nauczyć. Takie miejsca są omijane łukiem przez amatorów, którzy jednak znajdują poklask na serwisach mniej powaznych. Pytanie więc co jest dla nas ważne: jakość, ilosc, współczynnik adoracji?liczby w takich zestawieniach gdzie nie ma widocznego podziału na serwisy ?luźne? i te ?ścisłe? nie są czynnikiem miarodajnym.

  5. avatar Aleksander Lucis

    @Radek – Dzięki za promocję na Digart.

    @Michał – Nie wiem jakie serwisy uważasz za ?luźne? a jakie za ?ścisłe?. Pisząc ten tekst przyjąłem jednak, że fotogalerie utrzymują pewien poziom i nie ma sensu ich jeszcze bardziej dzielić, bo w każdej można znaleźć ambitne prace. Wyraźnie różnią się od ?albumików internetowych? czy też serwisów społecznościowych swoją zawartością, stylem komentarzy i tymi cechami o których piszesz (jakość, ilość, współczynnik adoracji) Oczywiście proporcje są różne, tak samo jak różne są gusta.

  6. avatar tgarcz

    bardzo fajnie zrobiony artukuł. zgodze się z Pawłem Frenczakiem. layout jest jednym z tych czynników, które decydują o popularności sewisu. rzeczywiście przemierzając sieć w poszukiwaniu różnych serwisów tego typu przekonałem się, że Digart jest jednym z lepiej wykonanych i bardziej funkcjonalnych fotogalerii, zwłaszcza po ostatnich poprawkach. można się oczywiście spierać o poziom prac itd. ale moim zdaniem wzrost popularności danego serwisu powoduje niestety spadek jakości prezentowanych na nim prac. i jest to zjawisko nieuniknione bowiem w natłoku prac które pojawiają się każdej minuty ciężko jest wyłuskać te wybitne, tak samo jak ciężko wyłuskać wybitne ?gnioty?.

  7. avatar Aleksy Antoniewicz

    Artykul pierwsza klasa.

  8. avatar Mihau

    Małe sprostowanie ;-)

    photo.net zaczeło działanie w 1993 roku a nie w 1999 jak podajesz. Poczatkowo była to strona domowa Phila, genialnego zresztą i przesympatycznego gościa, jedna z pierwszych w ktore pojawiły sie back-end bazodanowy, juz w 1995 roku. z Philem konsultowałem kilka rzeczy robiąc onePhoto.

    onePhoto postawało (pierwsza prototypowa wersja) w październiku bodajze 1999 roku. W styczniu już działało ?normalnie?. plfoto pojawiło sie blisko rok później. A dalej już poszło błyskawicznie ;)

    co do reszty uwag nie bede pisał – nie znam sie ;) z grubsza jest OK.

    Moja przygoda z onePhoto praktycznie sie skonczyła. Mam róznego typu zwiazki z serwisem ale nie prowadze go już od prawie roku osobiście. Więc zamierzam czasem wpaść tutaj i pokomentować jako ten ?najstarszy? galernik w Polsce.

    pozdrawiam
    mihau
    Michał Kulka

  9. avatar Mihau

    I jeszcze uwaga co do Alexy ? bardzo niebezpieczne i niewiarygodne narzedzie. Nie uwzgledniłeś różnic w rozkładzie używania Alexy w róznych krajach, grupach userów itp. Alexa jest dobra do porównania PODOBNYCH serwisów, kierowanych do TEJ samej grupy celowej w JEDNYM kraju lub w TYCH samcyh krajach.
    Przy nie zachowaniu tych założeń porównywanie wyników z Alexa, ktore same w sobie są extrapolacją daje niezmiernie niewiarygodne wyniki.

    O ile Alexa nadaje sie idealnie do porównania plfoto z onephoto z obiektywnymi o tyle już porównywanie Photosiga z plfoto jest naukowo nieuprawnione.

    sorry ;-) Mam nadzieje ze sie przyda. Doceniam Twoją robote na tym blogu, ale technicznie i merytorycznie bedę sie czasem czepiał. Od tego (analiz naukowych) zaczynałem 11 lat temu przygodę z netem. I własciwie zawsze sie tym potem mniej lub bardziej zajmowałem i zajmuje.

    Z komenatarz ?off? – bawi mnie troche to wszystko 2.0 ;-) web 2.0 szczególnie. Przecież to wszystko było od zawsze w necie. web 2.0 to pojecie ukute przez nową fale analityków ktora sie pojawiła po bąblu na przełomie wieków. Ale to temat na kilka artykułów i niekoniecznie fotograficzny.

    mihau

  10. avatar Aleksander Lucis

    Dziękuje Michale za konstruktywne uwagi. Z Photo.net jest o tyle nieprzejrzysta sytuacja, że adres faktycznie funkcjonował już w połowie lat 90, natomiast w samym serwisie w stopce znaleźć można rok dwutysięczny jako datę rozpoczęcia. Na http://www.archive.org też mi tak podpowiedziało, ale jest tu możliwość, że wcześniejsze strony nie były po prostu właściwie archiwizowane.

    Co do Alexy to faktycznie trzeba uważać z wyciąganiem globalnych wniosków i zwrócę na to większą uwagę w przyszłości. Przy pisaniu tego posta nie sugerowałem się Alexą tak bardzo jak danymi uzyskanymi z innych źródeł – głownie pozyskanych od samych ?prześwietlanych?.

    Zapraszam do ?czepiania się? i szlifowania tego czego mi się wyszlifować nie udało.

  11. avatar Mihau

    Cześć ;)

    wiedze o photo.net mam od Philipa bezpośrednio. Jak robiłem onePhoto w 1999 to Photo.net już było sporym i znanym serwisem opartym o logike bazodanową ze społecznością userów.
    Z http://www.archive.org problem jest taki ze to własnie w 1999 zaczęło na dobre działać ale zabrało im ponad 2 lata pobiezne zarchiwizowanie nawet najpopularniejszych serwisów. Wiec dane z 1996-2001 są poszatkowane i mało wiarygodne (czesc pochodzi z alexa – z ich startego projetku archiwizującego, czesc z innych posrednich źródeł).

    Chętnie poczepiam sie ale i pomogę w przyszłości.

    Np.: smaczki z branży – onePhoto.net i plfoto dość poważnie rozmawiały o połączeniu w 2001/2002 roku. Spotkałem z Jankiem Nemedyńskim i dyskutowaliśmy ten pomysł. szcześliwie dla fotografujących – nie zrealizowalismy tego ;)

    mihau

  12. avatar Bastet

    Ja jeszcze parę lat temu używałam http://www.photoblink.com/, jako jeden z pierwszych znanych mi serwisów foto.

  13. avatar Magritta

    Podoba mi się artykuł. Pisany jakiś czas temu – ciekawe jak teraz autor by się ustosunkował do zmian, jakie nastąpiły w Polsce przez ostatnie dwa-trzy lata w kwestii polskich fotogalerii internetowych. Jednym z nowych polskich portali sztuki jest artveo.pl Nie jest ekskluzywnym miejscem przeznaczonym wyłącznie dla profesjonalistów, ale moim zdaniem to duży plus. Artveo to miejsce nie tylko dla amatorów fotografii, ale również malarstwa, rzeźby, grafiki, handmade… Użytkownicy nie muszą martwić się o to, czy ich prace nie zostaną wyrzucone z serwisu przez moderatora. Myślę, że w sieci jest wystarczająco dużo miejsca dla każdego, by mógł prezentować swoje dokonania twórcze i się tym samym rozwijać.

RSS dla komentarzy do tego wpisu. | TrackBack URL | Gravatar - Twój komentarz z Twoją grafiką.


    Twój komentarz: