Blog o fotografii w kontekście internetu i tych nowszych mediów. Fotografią zajmuję się od wczoraj i do jutra nie powinno się to zmienić
A.Lucis
Aleksander Lucis
rss archiwum Mobile blip 24foto Goldenline

Fotografowie, malarze i graficy

Fotograf, malarz i grafik topNa tle innych sztuk wizualnych, fotografia od samego początku traktowana była jako ta gorsza forma twórczości. Francuski impresjonista Edgar Degas, określał ją jako bezużyteczne narzędzie, a Jan Sunderland w zbiorze esejów „Estetyka i sztuka fotografii” pisał m.in, że “wrogiem sztuki fotograficznej jest jej łatwość techniczna.” W miarę rozwoju technologii okazuje się, że zarzut “technicznej łatwości” dotknął już wszystkie dziedziny sztuki… no może z wyjątkiem architektury.

Jak byłem mały
Od kiedy pamiętam zafascynowany byłem malarstwem z gatunku fotorealizm (zwanego też hiperrealizmem lub superrealizmem), oraz surrealizmem w wykonaniu Ryszarda Horowitza. W szczególności jego pracami z początku lat dziewięćdziesiątych. Pierwsze uruchomienie Windowsa skończyło się na otworzeniu Painta i obróbce zdjęcia z kogutem, któremu w efekcie za pomocą opcji “nożyczki” odciąłem wspaniałomyślnie głowę. Ponieważ moja wyobraźnia nie szła w parze ze zdolnościami manualnymi, aparat (i po czasie też komputer) stały się jedyną droga do tego by się “wygadać”. Gdybym wtedy miał do dyspozycji takie narzędzia jak dzisiejsze edytory graficzne, to całkiem możliwe że zostałbym malarzem - oczywiście takim bez zdolności manualnych.

Fotografia jak malowana
Przetwarzanie zdjęć na obrazy w stylu w jakim tworzyli Warhol, Lichtenstein, albo tworzenie na bazie zdjęć komiksów, to zabawa, która może dać sporo radości. Co istotne - bez “tych” zdolności manualnych, setek dni szlifowania warsztatu, oraz dziesiątek godzin stania przy sztaludze, możemy uzyskać całkiem niebanalne efekty.

Assaf Gadasi
autor: Assaf Gadasi, Nes Ziyona, Israel 2007

Operacje na pikselach mają jednak swoje ograniczenia. Aby w pełni móc panować nad swoim dziełem najlepszym rozwiązaniem jest zamiana zdjęcia na grafikę wektorową. W takiej obiektowej formie możemy modyfikować najmniejsze szczegóły, oraz skalować dowolnie grafikę bez najmniejszej utraty jakości.

Piksele na linie
Do napisania tego posta nakłoniło mnie niedawne wejście aplikacji VectorMagic w wersję beta. VectorMagic służy właściwie tylko do jednego celu - zamiany bitmapy na grafikę wektorową. Tego typu narzędzia są już znane od dawna, jednak to stworzone w murach uniwersytetu Stanford, nie tylko jest aplikacją dostepna z poziomu przegladarki, ale też rezultaty jakie daje są lepsze niż te uzyskane za pomocą Adobe Live Trace (Illustrator CS2) albo Corel PowerTRACE (CorelDRAW X3).

Algorytmy wykorzystywane przy zamianie rastrowej grafiki na wektorową, są wbrew pozorom bardzo skomplikowane. Sam proces trwa również dośc długo, co uzależnione jest oczywiście od wielkości przetwarzanego obrazu.

animacja - bitmapa na wektor

VectorMagic w kilku krokach pozwala na stworzenie wektorowej wersji z fotografii, lub innego obrazu zapisanych w formacie JPG, TIFF, GIF, PNG, oraz BMP. Po zakończonym procesie, mamy możliwość poprawienia detali i pobranie pliku w jednym z trzech dostępnych formatów (EPS, SVG, PNG).

Raz on-wozie raz on-line
Ostatnio - po raz któryś z kolei - testowałem Fauxto, który już nawet zdążył zmienić nazwę na Splashup. Ludzie na mieście mówią, że on najbardziej zaawansowany spośród edytorów online i taki podobny interfejsem do Photoshopa. Owszem podobny, bo ma te warstwy, ale ciągle niedopracowany i to do tego stopnia, że na razie chyba nic więcej nie ma sensu o nim pisać.

Za to VectorMagic jako aplikacja online jest pewnego rodzaju przełomem. Nie tylko, że jest prawdopodobnie jedynym narzędziem w sieci tego typu, to w dodatku dystansuje desktopowe aplikacje takich magnatów jak Adobe czy Corel.

Malować czy fotografować?
Mimo, że brak zdolności plastycznych nie przeszkadza dzisiaj by “namalować” obraz, lub stworzyć udaną grafikę, to i tak bardziej zacnym i nobliwym wydaje się malować fotorealistyczne obrazy, aniżeli zamieniać zdjęcia w “obrazorealistyczne” grafiki.

Amerykanin Dru Blair używa zdjęć, by na ich podstawie malować właśnie takie fotorealistyczne obrazy jak ten poniżej. Całkiem możliwe, że podobnie jak Degas, stwierdził, iż fotografia jest tylko tak naprawdę bezużytecznym narzędziem.

fotorealizm

To nie jest zdjęcie. Inne prace oraz etapy powstawania tego obrazu można zobaczyć na stronie autora - Dru Blaira



Komentarze: 2 »

  1. avatar K

    Chcialbym umiec tak malowac. Wtedy robilbym fotorealistyczne nierealnosci a nie obrazy nie do odroznienia od fotografii, bo po co?

  2. avatar Led Zigi

    I tak chodzi tylko o to, aby nacieszyć oko

RSS dla komentarzy do tego wpisu. | TrackBack URL | Gravatar - Twój komentarz z Twoją grafiką.


    Twój komentarz: