Wiele projektów powstaje z tego samego powodu z którego został stworzony Photagious – komuś było potrzebne konkretne narzędzie, ponieważ nie udało się jednak tak owego znaleźć, zrobił je po prostu we własnym zakresie. Photagious przeznaczony jest głównie do tworzenia pokazów slajdów. Jednak już na wstępie należy powiedzieć, że na funkcji slideshow się nie kończy, bo lista możliwości jest dosyć długa.
Dla kogo?
Photagious zainteresowani mogą być zarówno amatorzy fotografii, jak i zawodowcy. Ci pierwsi znajdą w tym wypadku dobre miejsce na kolekcjonowanie zdjęć, ich prostą edycję, oraz sposób na dzielenie się wspomnieniami z rodziną i znajomymi. Ci drudzy natomiast, powinni docenić nielimitowaną przestrzeń dyskową i szereg typowo biznesowych funkcji. Generalnie całość można podzielić na 3 części. Pierwsza związana jest z tworzeniem pokazów. Druga część, to archiwizacja i zarządzanie zbiorem fotografii, natomiast ostatnia to zewnętrzne funkcje jak druk czy połączenie z systemem niezależnego banku zdjęć.
Dobry show i efekty
Tworzenie prezentacji jest niewątpliwie głównym filarem Photagious. Trzeba przyznać, że edycja szablonów jest intuicyjna, a spektrum zmian jakie możemy przeprowadzać, jest na tyle szerokie, że prawdopodobnie każdemu uda się uzyskać efekt jakiego oczekuje.
Nie spotkałem się dotychczas w żadnym generatorze tego typu, z taką ilością możliwości. Niektóre obiekty i animacje są niewątpliwie “efekciarskie” – jak dodawanie masek czy niekompletnego uzębienia do zdjęć, ale już nałożenie na klatkę slajdu tekstu z linkiem, lub element działający jak szkło powiększające może się okazać całkiem przydatne. Do wyboru mamy dziesiątki podkładów muzycznych, a jeśli żaden z zaproponowanych się nie spodoba, możemy wgrać dowolny plik w formacie mp3.

Część szablonów jest w pełni edytowalna (dział customizable). Kolorystyka, elementy nawigacji, rozmiar, czy czasy wyświetlania poszczególnych slajdów i przejścia między nimi pozwalają się dowolnie modyfikować. Dodatkowo oprócz typowego pokazu, możemy na swojej stronie umieścić całkiem rozbudowany skrypt który będzie pełnił rolę menu galerii. Pozwala to na korzystanie z dobrodziejstw Photagious nawet na niezależnych stronach firmowych.

Niekończąca się przestrzeń i dodatki
Do dyspozycji mamy nielimitowaną powierzchnie dyskową. Oznacza to jedno – zdjęcia możemy dodawać w oryginalnych rozmiarach i w ilości jaka nam sie spodoba. Opcjonalnie możemy umożliwić innym użytkownikom pobieranie oryginałów, oraz zabezpieczać pokazy hasłami, jeśli zależy nam na ich nieupublicznianiu.
Photagious współpracuje z Citizen Image – platformą sprzedaży zdjęć. Dzięki temu partnerstwu, po utworzeniu konta w ramach Citizen Image, zdjęcia które chcemy wystawić na sprzedaż wysyłamy bezpośrednio z ToolBox w Photagious. Citizen Image ma ustalony cennik, który rozpoczyna się kwotą 10$ za zdjęcie 800×600 typu Royalty Free, a kończy na 300$ za fotografie na licencji Rights Managed (5100×3400 pikseli). Do fotografa trafia 50% z kwoty, którą zapłacił klient.

Całość zintegrowana jest również z serwisem QOOP, pozwalając na równie proste zamawianie odbitek i foto-prezentów. Pomińmy jednak ten wątek z uwagi na fakt, że QOOP jest po drugiej stronie oceanu.
Plany i Podsumowanie
Nie wspomniałem wyżej o stronie jaką otrzymujemy wraz z utworzeniem konta na Photagious. Stało się tak dlatego, gdyż po pierwsze – strona jest szablonowa i co ważne składa się tylko z jednego szablonu. Po drugie, Jonathan Vreeland - założyciel i CEO – w krótkiej rozmowie zdradził mi, że do końca roku powstanie fleszowy kreator, działający w podobny sposób jak obecnie funkcjonujący system tworzenia pokazów. Wszystko oparte o interfejs typu przeciągnij/upuść (drag and drop) i wyposażone w konfigurowalne strony kalendarza, faq, listy produktów, kontakt itp.
Usługa Photagious nie jest darmowa. Do wyboru mamy dwie możliwości. Opcja Personal za kwotę 39.95$/rok oraz opcję Pro kosztującą 94.95$. Od razu uspokajam, że za niecałe 40 dolarów otrzymujemy niemalże wszystko co opisane zostało powyżej. Opcja Pro – mimo, ze ponad dwa razy droższa – różni się zaledwie w kilku punktach. Pozwala m.in na dodawanie plików video i łączenie ich ze zdjęciami, usuniecie logo Photagious, oraz pełną integrację galerii pokazów slajdów z niezależną stroną internetową.
Ostatecznie podsumowanie
Dla kogoś kto robi dużo zdjęć 100zł rocznie nie wydaje się wcale wygórowaną kwotą, za tego typu usługę. W PicasaWeb można sobie za to wykupić co najwyżej 20GB przestrzeni dyskowej. W Flickr za niewiele więcej konto pro na 2 lata, a w rodzimej Selii fleszową galerię na 60 fotografii. Jeśli komuś zależy na wysokiej jakości “slideshow’ach”, nielimitowanym miejscu na serwerze i na dodatek zapragnie współpracy z Image Citizen – Photagious okaże się zapewne optymalnym rozwiązaniem.









Bardzo interesujące ;-) Nawet intrygujące z tą świetnie dobraną muzyką:-)
Profesjonalne i mi się bardzo podoba.