W coraz bardziej docenianym przeze mnie serwisie startups.pl pojawiły się 3 nowe projekty związane ze zdjęciami. Co dodatkowo je łączy to etykietka ?made in Poland?. Pierwszy z nich to Mobld, który nie jest jeszcze uruchomiony, więc pominę go w dalszej części. Wspomnę tylko, że Mobld (tak to nazwa dla polskiego użytkownika) wydaje się być bardzo zbliżony w swoim zamyśle do uruchomionego wczoraj serwisu Garnek -?Strona na zdjęcia, bez albumów i bajerów.? Ostatnią nowością jest połączony z mapą Google – TopFoto – ? Internetowy Pamiętnik z Podróży?.
O Garnku zdążył już napisać Ludwik i Karol. Opinie obydwu Panów są dość rozbieżne i jak widać każdemu dogodzić nie można. Co zatem można znaleźć w tym garnku i jaki to ma smak? Znajdziemy na pewno prostotę i szybkość. Od razu widać, że ta idea przyświecała Markowi przy tworzeniu ?strony na zdjęcia?. Głównym ?ficzerem? jest możliwość przesyłania do serwisu zdjęć w postaci MMS i? na tym właściwie można skończyć wymienianie, bo opcje komentowania i i tworzenie listy ulubionych użytkowników to absolutny standard.

Moja miłość do prostoty jest nieskończona, jednak garnek z pokrywką i uchwytem byłby dużo bardziej funkcjonalny i wcale nie musiałoby się to wiązać z jego skomplikowaniem. Garnek.pl niestety nie dostał rzeczonej pokrywki i tym samym nie mamy opcji zabezpieczenia pojedynczych zdjęć lub konta przed eksploracją niepożądanych odwiedzających. W przypadku serwisu nastawionego raczej na osobiste fotki, jest to w moim odczuciu zwyczajna pomyłka.
Uchwyt to oczywiście poręczność. Już przy pierwszym załadowaniu zdjęcia poparzyłem się, otrzymując komunikat – ?zdjęcie za małe (musi mieć 640 szerokości [poziome] lub 500 wysokości [pionowe])? Rozumiem , że zdjęcia są automatycznie zmniejszane do rozdzielczości 640×480 pikseli, ale że mniejsze fotki są zakazane – tego już nie potrafię zrozumieć. Następną nieporęcznością jest brak tagów. Z tego co zauważyłem, wyszukiwarka szpera tylko wśród użytkowników, a nie widzi opisów i tytułów zdjęć – jest więc praktycznie bezużyteczna. Nie wydaje się by ktoś chciał poszukiwać w Garnku szalonych pseudonimów, ale raczej konkretne zdjęcia, lub tematy. Temu służą właśnie poręczne tagi, bądź scalenie opisów z wyszukiwarką. Ostatnią ?niewygodą? jest niemożność dodania większej ilości zdjęć za jednym kliknięciem. Przy obecnym rozwiązaniu dodawanie nawet kilkunastu zdjęć może lekko irytować wymaganą ?klikaniną?.
Na pochwałę zasługuje scalenie profili z RSS i zastosowanie dodatkowo przy zdjęciach formatu Media RSS – dzięki czemu można używać np wygodnego PicLens (więcej tutaj) i przeglądać fotki w postaci slajdów. Przydatne może się okazać również generowanie kodu miniaturki (?link do zdjęcia?) , który pozwala dodać zmniejszoną fotkę na niezależną stronę.
Reasumując – Garnek bez pokrywki i ergonomicznych uchwytów jest bliższy kociołkowi. Sam projekt może sobie jednak zyskać rzeszę niewymagających cudów użytkowników i na pewno – poprzez dodawanie nowych funkcjonalności (nie bajerków) – ma szansę stać się atrakcyjnym, szybkim i przyjaznym serwisem na prezentację bieżących fotek w stylu ?groch z kapustą?.

Jak wspomniałem na wstępie – jedną z nowości jest dumnie brzmiące TopFoto. Najbardziej w tym serwisie podoba mi się logo i idea punktowania aktywności użytkowników. Nie będę się pastwił nad prezentacją ze strony głównej – na której zdjęcia dobrane zostały chyba drogą losową. Nie będę też nic wspominał o drażniących oko ikonach i samym sloganie ?internetowy pamiętnik z podróży?, który sugeruje bloga a nie album ze zdjęciami na mapie. Nie będzie słowa więcej, a to dlatego, że po pierwsze – po rejestracji nie otrzymałem obiecanego maila. Po drugie, posypało się chyba API z Google i albumy oraz mapa świata nie chcą się załadować od dłuższego czasu. To chyba problemy z ?centrali? bo najwyraźniej dotknęło to też inne serwisy wykorzystujące googlowskie mapki. ( jak np. Panoramio)
Przez kilka godzin strona nie działała, ale już wydaje się być ?jak należy?. Pliki mi się ładują w nieskończoność. Podobnie jak na garnek.pl mogę dodać tylko po jednym zdjęciu, a nawet gorzej bo potrzeba przeładować stronę by dodać następne pliki. Ból straszny – szczególnie kiedy z jednego miejsca mamy kilkanaście fotek. Kiedy już myślałem, że załadowałem, pojawił mi się komunikat ? Opis jest zbyt krótki. Minimalna liczba słów to 10.? Nie wydaje się dobrym pomysłem zmuszanie użytkownika do opisywania galerii na siłę.
Podczas dodawania zdjęć jedno dodało się przez przypadek 2 razy. W taki wypadku klikamy ?Edycja? i usuwamy niechciany plik. Niestety nie ma tak łatwo. Znowu komunikat. Tym razem straciły się współrzędne i ponownie muszę je nanieść na mapę.
Główna zasada jest o tyle nieprzystępna, że współrzędne nadajemy nie konkretnym zdjęciom, ale galeriom. W efekcie, gdybym chciał, aby fotografie z 5 dniowej wycieczki po Hiszpanii, były w miarę precyzyjnie przypisane do współrzędnych geograficznych, wymaga to stworzenia nawet kilkunasu galerii. Oczywiście nie zapominajmy, że każda galeria wymaga minimum 10 słów opisu. W efekcie może się to skończyć 15 albumami, gdzie każdy zawiera 1,2 zdjęcia. Brzmi pracochłonnie i mało elastycznie – bo takie właśnie jest.
Tworząc jakikolwiek serwis należy sobie zawsze zadać 3 fundamentalne pytania.
1. Kto będzie użytkownikiem tego serwisu?
2. Czego może oczekiwać przeciętny użytkownik?
oraz 3. Czy mój serwis spełnia te oczekiwania?
Czy twórcy TopFoto zadali sobie te pytania i czy znaleźli na nie dobre odpowiedzi – pozostawiam już to Waszej ocenie.








