
Nic na świecie nie jest równe. Przede wszystkim nie rodzimy się równi, ale ?wyposażeni? w inne predyspozycje, talenty i możliwości ich rozwoju. Nierównością jest nawet to, że pisząc bloga w moim ojczystym języku mogę liczyć na ?zaledwie? kilkuset czytelników dziennie. Gdybym pisał po hiszpańsku byłoby ich nawet 10 razy więcej. Praca ta sama – efekt zgoła odmienny.
Zmierzam do czegoś oczywistego – ten sam e-pomysł wdrożony w Polsce, ma z zasady całkiem inny oddźwięk niż ten wdrożony w Anglii, czy nawet w sąsiednich Niemczech. Polski rynek ma oczywiście określony potencjał, ale nie jest on największego kalibru. Potencjał maleje, gdy wprowadzamy w wirtualne życie projekt podobny do już istniejącego.
Czy przy stosunkowo niewielkim rynku warto wdrażać pomysły, które ?na dzień dobry? muszą konkurować z przedsięwzięciami o ugruntowanej pozycji? Takie pytanie zadałem sobie trafiając na startup Słodka Fotka. Następne pytania – w formie krótkiego wywiadu – skierowałem już do samych twórców tego serwisu.
Aleksander Lucis: Witam
Słodka Fotka: Witaj. Jest nam bardzo miło, że zaprosiłeś nas do wywiadu.
A.L: Moje pierwsze pytanie dotyczy waszego motto – ?Jeśli nie możemy
zrobić czegoś lepiej niż konkurencja, nie ma sensu w ogóle tego robić?.
Co jest takiego w Waszym serwisie czego nie znajdziemy u konkurencji?
SF: Przede wszystkim pojedynki, których nie ma na żadnym polskim
serwisie rozrywkowym! Dwie osoby konkurują między sobą zbierając jak
największą liczbę głosów. Po 3 dniach wygrywa ta osoba, która otrzyma
ich więcej.
Ponadto podarunki, czyli małe, wirtualne prezenty, które możemy podarować
osobie, którą darzymy szczególnym uznaniem. Podarunek można kupić za punkty
zebrane z ocen.
A.L: Co okazało się najtrudniejszym wyzwaniem przy budowie serwisu?
SF: Czas. Jesteśmy studentami i musieliśmy liczyć się z szybko nadciągającymi
egzaminami. Na szczęście zdążyliśmy uruchomić Słodką Fotkę na czas.
A.L: Mamy ?onetwoską? Sympatię, Znajomych w Interii, eplus.pl oraz
oczywiście fotka.pl . Czy Polski rynek nie wydaje się za mały na tak dużą
liczbę serwisów tego typu?
SF: Internet jest w tej chwili tak ogromny, że trudno jest wystartować z zupełnie
nowatorskim pomysłem. Mamy nadzieję, że dostarczymy użytkownikom coś nowego,
odrobinę świeżej rozrywki (jak pojedynki).
A.L: Czy liczycie na to ze pojedynki i prezenty sa w stanie przyciągać
użytkowników z innych serwisów, czy raczej dać alternatywę dla tych
którzy dotychczas nie widzieli sensu w tego typie zabawie?
SF: Same pojedynki i prezenty na pewno nie stworzą wokół nas ogromnej społeczności.
Dają jednak użytkownikom coś nowego, a w połączeniu z miłą atmosferą jaka u nas
panuje, sprawiają, że osoby chętnie polecają serwis znajomym.
A.L: Jak widzicie rynek serwisów społecznościowych w Polsce za kilka lat.
Duzi zjedzą mniejszych czy raczej specjalizacja i rozdrobnienie?
SF: Trudno powiedzieć. To wszystko zależy od tego, co Web 2.0 da użytkownikom.
Można spekulować, że serwisy zaczną ze sobą współpracować. Dodasz swoje zdjęcie
w jednym serwisie, w innym notatki na blogu, a gdzie nie zajrzysz ? będziesz miał to
wszystko razem! Stawiamy na mniejsze serwisy, które współpracą utworzą dużą społeczność.
A.L: Użytkowników serwisów społecznościowych możemy z grubsza
podzielić na 2 grupy. ?Dzieci neostrady? czyli średnia wieku to 11-15
lat, oraz grupa w wieku 15-25. Jaki target Was najbardziej interesuje?
SF: Regulamin Słodkiej Fotki mówi, że zarejestrować się mogę jedynie osoby, które
ukończyły 15 lat. To jednak nadal niski wiek. Chcemy przyciągnąć jak najwięcej osób
nieco starszych ? pełnoletnich. Wiąże się to z atmosferą, jaka panuje na Słodkiej Fotce.
Cenimy osoby poważne, które wiedzą, po co dołączyli do naszej społeczności.
A.L: Słodka Fotka jest w pełni darmowa. Czy taka pozostanie?
SF: Ograniczanie dostępu do serwisu nigdy nie było naszym celem. Nie chcemy dopuścić
do sytuacji, w której użytkownicy tracą swoje pieniądze, aby skorzystać ze Słodkiej Fotki.
Oddajemy Wam serwis rozrywkowy, na którym spędzicie mile czas i tak już pozostanie.
A.L: Obok trwającego trendu budowania społeczności, nie można
zapominać o mobile content i podcastach. Czy w jakiś sposób
chcielibyście to uwzględnić w ramach Waszego serwisu?
SF: Nie, raczej zmierzamy w innym kierunku. Wszystko jednak okaże się z zbiegiem czasu.
Jeżeli nasi użytkownicy będą chcieli, abyśmy rozbudowali Słodką Fotkę o mobile content,
zrobimy to.
A.L: Nie stoi za Wami wielki kapitał. W jaki sposób chcecie się wypromować?
SF: Na to jeszcze przyjdzie czas. Już teraz powoli zabieramy się do promocji serwisu.
Zdradzę szczegół, że będziemy liczyć na bezpośrednie dotarcie do potencjalnych odbiorców
Słodkiej Fotki. W dużej mierze naszym kapitałem są sami użytkownicy.
A.L: Dzięki za rozmowę i życzę powodzenia w rozwijaniu projektu.
SF: Również dziękujemy i życzymy sukcesów w prowadzeniu Fotografia2.0.








