Zrobienie zdjęcia to moment, ale uporządkowanie albumów z kilkunastu, a tym bardziej kilkudziesięciu lat, to już nie lada wyzwanie. Prawdopodobnie jedną z pierwszych poważnych aplikacji, która pozwoliła okiełznać tysiące zdjęć w ramy czasowe była Picasa.
Taką chronologię czasową oferuje oczywiście każdy blog, jednak nie wydaje się być dobrym pomysłem traktowanie bloga w kategoriach rodzinnego albumu. Pojawiło się coś co może spodobać się wszystkim, którzy mają ochotę na uporządkowanie zbiorów zdjęć w wydajny sposób.
Projekt nosi nazwę Eachday i jego najważniejszą częścią jest zapewne ?memory stream? czyli liniowy kalendarz z miniaturami dodanych zdjęć i materiałów video

Pliki dodaje się łatwo poprzez przeciągnięcie i upuszczenie w odpowiednim miejscu na stronie. System rozpoznaje datę wykonania zdjęcia lub nagrania filmu i automatycznie ?przytwierdza? do odpowiedniego miejsca w kalendarzu. Oprócz katalogowania plików dniami, można przypisać tagi lub stworzyć najzwyklejsze tematyczne albumy.
Zabrakło mi w tym wszystkim jednej funkcji , albo ktoś ją bardzo dobrze ukrył. Nie da się bowiem przeglądać zdjęć w postaci pokazu slajdów, a w tego typu projekcie wydaje się do dość pożądaną funkcją.
Całość jest jednak bardzo przejrzysta i faktycznie wyśmienicie nadaje się na tworzenie obrazkowej historii nawet wielopokoleniowej rodziny.

Na koniec należy dodać, że darmowa opcja Eachday jest dość ograniczona w swoich możliwościach. Pozwala dodać jedynie 4 pliki dla jednego dnia oraz zredukowana jest wielkość zarówno wyświetlanych zdjęć jak i długość klipów wideo. Ażeby pozbyć się tych ograniczeń należy skorzystać z konta Premium, którego miesięczny abonament wynosi 7.25 dolara amerykańskiego.








