Pod wpływem artykułu Marcina Szymczaka i obejrzeniu prezentacji, którą umieściłem poniżej , zastanowiłem się chwilę nad fotografią z punktu widzenia ilości a nie jej jakości.
Babciu pokaż zdjęcia
Kiedy moja babcia pokazywała mi rodzinne zbiory fotografii, wszystko co mogłem zobaczyć z ostatnich 100 lat mieściło się w jednej szufladzie. W ciągu jednego wieczoru nie tylko oglądnąłem te fotografie, ale usłyszałem wiele ciekawych historii z nimi związanych.
Fotografia już dawno przestała być czymś magicznym. W stosunku do ilości robionych dziennie zdjęć, stała się dokumentacją realnego świata na wielką skalę. Fotografujemy już wszystko począwszy od byle kwiatka na balkonie, a na każdym codziennym posiłku skończywszy. Tysiące zdjęć kasujemy, tysiące bezpowrotnie tracimy z powodu awarii sprzętu, a tysiące wysyłamy w świat przewodowymi i bezprzewodowymi łączami.
Zastanawialiście się kiedykolwiek w jaki sposób pokażecie zdjęcia swoim wnukom? To już nigdy nie będzie album z pergaminowymi stronami, ani pokaz slajdów w przyciemnionym pokoju. Prawdopodobnie przesłany zostanie login do galerii internetowej w której miliony “otagowanych” zdjęć będzie czekało latami byt ktoś je wreszcie oglądnął.
Miliony wizualnych strumieni
Tylko dzisiaj na serwis Fotolog trafi ponad 200.000 nowych zdjęć. Pokusiłem się na użycie stopera w odstępie kilku godzin i faktycznie co kwadrans dodawanych jest średnio 4000 nowych plików. Fotoblog to malutka kropla w fali napływających obrazów na serwery całego świata. W kwietniu zeszłego roku serwis Photobucket generował ok 2% ruchu internetowego w USA. Korzystało z niego niecałe 15 milionów użytkowników, którzy dodawali dziennie 4 miliony zdjęć.
To było rok temu, a dzisiaj? Dzisiaj użytkowników jest 3 razy więcej i każdego dnia przybywa setki tysięcy nowych. W ciągu jednej minuty przybywa ok 5000 nowych plików, czyli jakby nie liczyć ponad 7 milionów zdjęć na dobę. Można szacować, że zamknięcie Yahoo Photos i migracja znacznej części fotografujących do Flickr powinno dać mu podobną rzeszę 50 milionów użytkowników. Nie zapominajmy o dziesiątkach innych serwisów, jak Picasa Web Albums, Shutterfly, Webshots, czy społecznościowych typu Facebook, które generują równie pokaźne liczby.Z grubsza rzecz biorąc każdej doby tylko w kilku najpoważniejszych serwisach dodawane jest kilkadziesiąt milionów zdjęć.
Podczas czytania tego tekstu, na świecie dodano znacznie ponad 20 000 plików obrazkowych
Fotograficzny aparat maszynowy
Zaledwie w ciągu 2 ostatnich lat zrobiłem +- 200 000 fotek (kilka % to zdjęcia prywatne). Gdybym był fotografem ślubnym z aparatem “niecyfrowym” i co tydzień miał zlecenie na obsługę weseliska, to taką ilość zdjęć uzyskałbym po około 20 latach nieprzerwanej pracy.
Patrząc na te liczby dochodzę do jednego wniosku - jeśli doczekam wnuków to zadbam o to aby zobaczyły tylko tyle moich zdjęć ile mieści się w szufladzie.
Na koniec wspomniana prezentacja









doskonałe teksty. a co do zdjęć.. oby w natłoku innych informacji i zajęć wnuki chciały tylko sięgać do szuflad dziadków..