W majowym numerze magazynu Press znalazłem raport Michała Karpińskiego odnośnie banków zdjęć i agencji fotograficznych. Słowo raport zostało użyte trochę na wyrost, bo na próżno szukać zestawień jakie prawdziwy raport powinien zawierać.
Myśl przewodnia to zacierająca się różnica między bankiem a agencją. Ci pierwsi sprzedają coraz więcej zdjęć newsowych, a drudzy wkładają w swoją ofertę fotografie ilustracyjne. Co ciekawe przedstawiciele tych firm zgodnie stwierdzają że kompletnie sobie nie zagrażają. (sic!)
Przerzucając następną stronę “raportu” liczyłem na przedstawienie trzeciego gracza – internetowych banków royalty-free. Skończyło się jedynie na akapicie mówiącym o tym, że zdjęcia sprzedawane na zasadzie mikropłatności – za jednego dolara- są zagrożeniem zarówno dla agencji prasowych jak i banków zdjęć. Ewa Teleżyńska z Thety (Theta reprezentuje Corbis w Polsce) dodała jeszcze : “Często są bardzo słabej jakości, ale cieszą się dużym zainteresowaniem klientów”. Jakie marne muszą być te zdjęcia za dolara, skoro nie warto było w “raporcie” wymienić takich nazw jak Fotolia, iStockPhoto, Shutterstock czy Stockxpert ? Zanim zaczniecie przeglądać te dość pokaźne zbiory proponuję zobaczyć co popełnili Ewa i Andrzej Burak (Bubutim), którzy sprzedają zdjęcia za pośrednictwem m.in wspomnianego iStockPhoto. Czy aby na pewno Getty Images, Corbis, czy JupiterImages mogą bagatelizować to co się dzieje na rynku fotografii microstock? Nie mogą. Co lepsze nie mają zamiaru (o czym już niestety w magazynie Press nie można było wyczytać).
Zaledwie kilka tygodni temu Getty Images postanowiło wydać 200 mln dolarów na Visual Communications Group, w marcu wykupiło Scoopt (fotoreporteży – amatorzy) a już rok temu iStockPhoto (50 mln dolarów). Jupiter Images już od dawna ma 90% udziałów Stockxpert. Bill Gates jako jedyny właściciel Corbisu, właśnie kilka dni temu przegrał proces o domenę corbis.net. Adres miał zapewne zostać wykorzystany dla nowego serwisu ze zdjęciami “często słabej jakości”. Zaledwie w ciągu kilkunastu tygodni Corbis przejął Stock Market Photo Agency (3 miliony zdjęć), Saba Press Photos, oraz agencje fotograficzną z Nowego Jorku. Co powoduje, że stał się posiadaczem praw do ponad 70 milionów zdjęć (a nie 7 milionów – jak sugeruje autor artykułu w Press )
Rynek całej fotografii stock wyceniany jest na 2 miliardy dolarów, ale sprzedaż zdjęć “za dolara” jest na dzień dzisiejszy jego niewielką częścią. Fotograficzny e-commerce rośnie i te proporcje się szybko zmieniają. Walka o rynek trwa nieprzerwanie, a microstock odgrywa tu coraz poważniejszą rolę. Wystarczy zauważyć, że w zeszłym roku Fotolia sprzedała 4 miliony zdjęć (posiadając “zaledwie” bazę 2.2 milionów zdjęć). Sutterstock i Dreamstime mają ponad milionowe bazy zdjęć. Jeśli dodamy do tego tylko kilka innych miejsc jak iStockPhoto, 123RF (ponad 800,000 zdjęć), Lucky Olivier, i kilkunastu pomniejszych graczy – okaże się, że rocznie za pomocą micropłatności sprzedawanych jest nawet kilkadziesiąt milionów zdjęć.
Nowy Zooomr objawi się już niebawem. Pozwoli nie tylko na sprzedaż fotografii z zachowaniem 90% prowizji, ale też “wyposażony” będzie w takie rozwiązania jak OpenID, czy SmartSets (coś podobnego do iPhoto Smart Album). Od kilku tygodni dostępna stała się również usługa sprzedaży zdjęć przy użyciu Flicr na zasadach licencji creative commons . W tym momencie dostępnych jest ponad – uwaga – miliard zdjęć! Nie trzeba chyba dodawać, że to co dzieje się obecnie na rynku fotografii to zaledwie preludium do zmian jakie czekają cała branżę. Wszyscy, którzy są związani z “fotobiznesem” i prześpią chociażby kilka miesięcy – mogą mieć minę Artura Andrusa z ostatniej okładki magazynu Press.









Ciekawy artykuł, ale jest w nim pewien błąd: Theta nie jest reprezentantem Corbis w Polsce.
Corbis ma od kilku lat swoje własne biuro w Warszawie – patrz http://www.corbis.pl.
Theta ma jedynie w dystrybucji pewną ilość zdjęć Royalty-Free, które pochodzą ze zbiorów Corbis.
Dziękuje bardzo za zwrócenie uwagi.
Witam,
owszem, THETA jest reprezentantem Corbis w Polsce. Mamy również zdjęcia z Getty, JupiterImages – największy chyba wybór royalty free na rynku (ponad 40 firm).
Pozdrawiam
Ewa Telezynska
Dlatego “theta” juz nie istnieje, bo nie doceniła zdjęć “słabej jakości”